Centrum Informacji Lokalnych .

Polecamy

Twoja firma w Europie

Zapraszamy do naszego serwisu


re.PUBLIK TROL.pl

Przeczytaj w prasie lokalnej

Piękna nieznajoma ocalała z pożaru
Tygodnik Nowy / (rb)
Wtorek, 2002-08-26


PNIEWY. Sobota, 24 sierpnia. Popołudnie na pniewskim rynku. Oczom zdumionych przechodniów ukazuje się pogięty duży fiat, który „nadział się” na przód forda escorta. Pod samochodami widać zakleszczony rower. Na ziemi leży jęczący donośnie rowerzysta. Jego nogi tkwią pod fiatem. Słychać syrenę na remizie OSP Pniewy. Chwilę później na rynek wjeżdża na sygnale strażacki mercedes, który zatrzymuje się przy rozbitych samochodach.
Strażacy zabezpieczają miejsce wypadku, stawiając trójkąty ostrzegawcze. Oceniają stan rannych – rowerzysty, dwóch pasażerów fiata i dwóch osób w fordzie. Ci ranni, którzy najgłośniej krzyczą wcale nie są w najgorszym stanie. Strażacy szybko wyciągają sprzęt ratowniczy. Pneumatyczna poduszka o nośności 20 ton z łatwością unosi fiata, uwalniając połamane nogi rowerzysty. Widać, że młodzieniec ma otwarte złamanie kości łydki. Najmniej poszkodowani są pasażerowie forda. Strażacy wyciągają ich z wozu, kładą na ziemi, a chwilę potem przykrywają termicznymi kocami, chroniącymi przed palą-cym słońcem.
Niestety, nie można otworzyć zakleszczonych drzwi fiata, w którym tkwi dwóch nieprzytomnych ludzi. W ruch idą hy-drauliczne rozpieraki rozginające blachy. Minutę później drzwi zostają fachowo urwane, a ranny pasażer fiata jest wolny. Żeby wyjąć z wozu kierowcę, trzeba jednak obciąć dach. Z potężnymi hydraulicznymi nożycami jest to równie łatwe jak otwarcie puszki z konserwą. Przednia szyba rozlatuje się z hukiem pod lekkim uderzeniem młota. W dwie minuty pogięty fiat zostaje zamieniony w kabriolet.
Publiczność bije brawo. To były tylko ćwiczenia, ale pniewscy strażacy nie muszą specjalnie trenować. Bliskość ruchli-wej trasy nr 2 i fatalnego skrzyżowania tej trasy z drogą nr 24 sprawia, że są tak doświadczeni w ratowaniu ofiar wypadków drogowych, jak ich niewielu kolegów po fachu. Praktycznie nie ma tygodnia, w którym minimum 2-3 razy nie byliby wzy-wani na pomoc ofiarom kraks.
Strażacy zwijają sprzęt. Andrzej Hładki i Bogdan Kowalczyk, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Pu-blicznego Rady Powiatu, ogłaszają koniec akcji i proszą wszystkich do oglądania sprzętu do nurkowania, rozłożonego pod jednym z namiotów ustawionych na rynku. Nagle z okna na pierwszym piętrze kamienicy przy rynku wychyla się jakiś facet i drze się na całe gardło „Pali się! Pali się!”
Na rynek wjeżdżają na sygnale strażacki star i hydrauliczna drabina na podwoziu volvo – najnowszy nabytek PSP Sza-motuły. Strażacy błyskawicznie rozwijają węże i uzbrojeni w aparaty tlenowe wbiegają na pierwsze piętro, gdzie szaleje „pożar”. Volvo wysuwa specjalne podpory, pozwalające mu stać stabilnie nawet w trudnym terenie. Jego drabina bez trudu sięga dachu jednopiętrowej kamienicy. W oknie mieszkania opanowanego przez pożar czeka na pomoc kobieta. Strażak sadza ją w koszu wysięgnika i bezpiecznie sprowadza na ziemię. Publika śmieje się, bo piękna nieznajoma to elegancko ubrany manekin!
Dopiero teraz najmniej spostrzegawczy widzowie orientują się, że to był następny punkt pokazu, zorganizowanego przez OSP Pniewy, z pomocą kolegów z Szamotuł.










:: Inne artykuły z tego miesiąca:
Ogień pochłonął 42 hektary pól (Tygodnik Nowy)
Beczka prochu (Tygodnik Nowy)
Piątkowa burza narobiła bałaganu (Tygodnik Nowy)

:: Archiwum wszystkich publikacji


Szukaj

Wpisz branżę, nazwę firmy, towaru lub usługi

 
Firmy Towary
Firma miesiąca


OŚRODEK SZKOLENIA BHP ''ŻAK'' - Szamotuły Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą - naprawdę warto !
Statystyka

Firmy i wizytówki: 126
Towary: 0
Partnerzy

TYGODNIK NOWY

Accord