|
|  |
 |

Tygodnik Nowy / (fil) Wtorek, 2002-06-07
Plotka była przyczyną piątkowego zamieszania, które na długo zapamiętają nasi aptekarze. Od rana zaczęli przychodzić klienci pytający o płyn Lugola, ten sam, który podawano dzieciom do 16 lat i pracownikom służby zdrowia w maju 1986 roku, po wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu. - Było to dla nas zaskakujące, bo ten preparat jest sprzedawany bardzo rzadko – opowiadali aptekarze. W czwartek wieczorem cały Poznań obiegła plotka o groźnej awarii w elektrowni atomowej w Temelinie (Czechy). Ukrywanie skutków awarii przed opinią publiczność miało tłumaczyć milczenie mediów w tej sprawie. Później ruszyły w miasto inne wersje plotki, o katastrofie elektrowni na Białorusi, Ukrainie i Litwie. Prawdopodobnie ktoś źle zinterpretował informację o próbnym rozruchu technologicznym drugiego reaktora czeskiej elektrowni i podzielił się hiobową wieścią ze znajomymi. Wtajemniczeni twierdzą, że fałszywa informacja przyszła do nas z Austrii lub z Niemiec. Od rana w piątek w poznańskich aptekach ustawiały się kolejki chcących kupić płyn Lugola, inne preparaty zawierające jod, a nawet jodynę! Niewielkie zapasy tych leków znikły w ciągu 2-3 godzin. Rodzice masowo odbierali dzieci ze szkół, przedszkoli i nie pozwalali im wychodzić na dwór. Makabryczna wieść o rzekomej katastrofie nuklearnej błyskawicznie rozniosła się po innych rejonach Wielkopolski, razem z osobami pracującymi w Poznaniu i ludźmi, którzy rozpaczliwie poszukiwali płynu Lugola w aptekach miast położonych niedaleko od Poznania. Prawdziwy szał, graniczący z paniką, zapanował około godziny 14.00. W naszym powiecie najwięcej rabanu plotka zro-biła w Kaźmierzu, którego wielu mieszkańców pracuje w Poznaniu. Co drugi klient pytał w tutejszej aptece o płyn Lugola. Na szczęście nikt go nie kupił, bo akurat go zabrakło. Niewiele spokojniej było w Pniewach i we Wronkach. Najspokojniej zachowali się szamotulanie. Ludzie uspokoili się dopiero około 16.00-17.00, gdy w radiu i telewizji pojawiły się wreszcie pierwsze oficjalne komunikaty dementujące plotkę. Chwała naszym aptekarzom, którzy wykazali się zimną krwią, w przeciwieństwie do wielu panikujących lekarzy (skąd klienci mieli recepty na płyn Lugola?) Ostrzegali klientów przed skutkami ubocznymi picia preparatów z jodem, odradzali ich pochopne zażywanie, a zwłaszcza aplikowanie ich dzieciom. Płyn Lugola, zażyty przez zdrowego człowieka, może naro-bić więcej szkody niż pożytku, a w większych dawkach może być niebezpieczny dla zdrowia.
Kolarze przemknęli drogami powiatu (Tygodnik Nowy) Jak kamień w wodę (Tygodnik Nowy) Siedem osób rannych w wypadku - początek czarnej serii? (Tygodnik Nowy)
|
|
 |
|  |
|