|
|  |
 |

Tygodnik Nowy / (rb) Wtorek, 2002-04-30
WRONKI. W piątek 26 kwietnia zebrała się Rada Miasta i Gminy. Najważniejszym punktem obrad było głosowanie nad absolutorium dla Zarządu za wykonanie budżetu w 2001 roku. Przed tym głosowaniem radni wysłuchali stosownego spra-wozdania Zarządu Miasta i Gminy. Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Ireneusz Vowie odczytał obszerną opinię KR na temat pracy Zarządu MiG w zeszłym roku: - Zmniejszenie deficytu z 5 do 1,9 mln w ciągu ubiegłego roku budżetowego należy ocenić bardzo optymistycznie – za-uważył. Ostatecznie, na 21 obecnych radnych, tylko trzech miało wątpliwości czy należy udzielić Zarządowi absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Na forum Rady powróciła sprawa wciąż planowanego zakładu utylizacji śmieci w Bielawach, w głębi Puszczy Noteckiej. W 2001 roku przewidziano na rozpoczęcie jego budowy 1,12 mln zł, lecz do podjęcia prac nie doszło, gdyż Naczelny Sąd Administracyjny wydał negatywną decyzję w sprawie budowy, popierając stanowisko społecznego komitetu mieszkańców wsi, które miałyby sąsiadować z gminnym wysypiskiem w Bielawach. Mimo decyzji NSA, Zarząd Miasta i Gminy wznowił procedurę lokalizacji. Milion złotych „zaoszczędzony” na Bielawach pozwolił wyraźnie zmniejszyć deficyt w budżecie. - Jeśli Rada uzna za stosowne przerwać temat zakładu utylizacji w Bielawach, to go przerwiemy – wyjaśnił burmistrz Kazimierz Michalak. – Wniesienie sprawy do NSA nie jest jednoznaczne z jej zakończeniem. Rejestracja międzygminnego związku „Czysta Gmina”, którego siłami ma powstać powiatowy zakład utylizacji śmieci w Dęborzycach trwa długo, więc na razie warto ciągnąć sprawę Bielaw. - Wnioskowałem, żeby Rada zdecydowała się czy brnąć w wysypisko w Bielawach, czy nie – zauważył radny Jan Hossa. – Nie usłyszałem żadnego odzewu. - Nie uśmiechają mi się Bielawy, ale co będzie jeśli związek międzygminny „Czysta Gmina” upadnie, a Poznań odmówi nam przyjęcia śmieci? – pytał Jacek Rosada przewodniczący Komisji Gospodarczej. – Musimy mieć jakąś drogę odwrotu. - Mieliśmy o tym rozmawiać w lutym na posiedzeniu Komisji Gospodarczej, ale dyskusji nie było – dociął Lech Krzyża-niak. Rada przyjęła uchwałę o partycypowaniu w kosztach remontu drogi powiatowej Marianowo – Nowa Wieś, do sumy 70 tys. zł. Zgodziła się na dalsze korzystanie przez gminę z usług schroniska dla zwierząt „Azorek” w Obornikach, przydzielając mu dotację. - A ile psów rocznie wozimy do Obornik za te 18 tysięcy złotych? – zapytał radny Vowie. - W 2001 roku zawieźliśmy do schroniska 25 psów – odpowiedział Paweł Mazurczak komendant Straży Miejskiej. – Schronisko w Obornikach nie ogranicza czasu pobytu psom, które tam zawozimy. Inne schroniska każą sobie płacić za każdy dzień pobytu psa. - Budowa gminnego schroniska kosztuje – stwierdził burmistrz Kazimierz Michalak. – Kosztuje tym więcej, że każde nowo budowane schronisko musi spełniać nowe, bardzo surowe wymogi unijne. Ku radości komendanta Roberta Jacka Szychowiaka, Rada Miasta i Gminy jednogłośnie przyjęła uchwałę o dofinanso-waniu zakupu radiowozu dla wronieckiej policji, sumą 30 tys. zł. Wronieckie radiowozy nie są już w najlepszej kondycji. Te najmniej wyeksploatowane pokonały już ponad 200 tys. km, a „rekordziści” zbliżają się do pół miliona kilometrów. Pomoc wronieckiej policji zadeklarowało Starostwo Powiatowe, które deklaruje wymianę centrali w dyżurce KP Wronki. Przyjęto także uchwałę o zmianie planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ul. Sierakowskiej i Powstańców Wielkopolskich, przy linii kolejowej. Uchwała zmienia przeznaczenie gruntów na zabudowę mieszkaniową. Tym razem nie było rekordu długości obrad. Absolutoryjna sesja Rady Miasta i Gminy Wronki zakończyła się stosun-kowo szybko, po „zaledwie” sześciu godzinach.
Rajd primaaprilisowy na poważnie (Tygodnik Nowy) Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość zaprocentuje (Tygodnik Nowy) Radni jednogłośnie udzielili absolutorium Zarządowi Powiatu (Tygodnik Nowy)
|
|
 |
|  |
|