Centrum Informacji Lokalnych .

Polecamy

Twoja firma w Europie

Zapraszamy do naszego serwisu


re.PUBLIK TROL.pl

Przeczytaj w prasie lokalnej

Wroniecka Rada pobiła rekord!
Tygodnik Nowy / rb
Wtorek, 2001-11-27

WRONKI. Po blisko trzech miesiącach, w piątek 23 listopada o godzinie 10.00, w sali Wronieckiego Ośrodka Kultury zebrała się Rada Miasta i Gminy. W poprzednim numerze "Ziemi Szamotulskiej" żartowaliśmy, że ci, którzy zdecydują się przyjść na sesję wronieckiej Rady, powinni zabrać ze sobą śpiwory. Okazuje się, że faktycznie niewiele godzin brakowało, a radni po zakończeniu sesji mogliby zaraz przygotowywać się do snu!

Wojewoda krytykuje treść statutu

Wronieccy rajcy zwyczajowo obradują przynajmniej 6-7 godzin, ale w ostatni piątek pobili rekord. Listopadowa sesja przejdzie do historii także dlatego, że radni po raz pierwszy obradowali w ostrym blasku 45 lamp energooszczędnych, zamontowanych na nowym podwieszanym suficie dużej sali WOK. Rajcy zaczęli posiedzenie o godzinie 10.00 rano, a skończyli 5 minut przed godziną 19.00. Sesyjny maraton trwał rekordowo długo między innymi dlatego, że dużo czasu zajęły szczegółowe wyjaśnienia burmistrza Michalaka na temat informacji zawartych w sprawozdaniu z działalności międzysesyjnej Zarządu Miasta i Gminy. Wronieccy radni od dawna narzekają, że sprawozdania są pisane zdawkowo i nie zawierają wystarczająco wielu informacji, pozwalających im ustosunkować się do punktów w nim zawartych.

Radny Lech Krzyżaniak, uzbrojony we własny dyktafon, którym nagrywał przebieg sesji, próbował dołączyć do porządku obrad sprawę przeniesienia wydziału ksiąg wieczystych z wydziału Sądu Rejonowego w Czarnkowie do Szamotuł. Chciał też usłyszeć sprawozdanie z działania Komisji Statutowej Rady, od 3 miesięcy pracującej nad statutem miasta i gminy, składającej się jedynie z radnych klubu "Gmina z miastem", popierającego przewodniczącego Rady Leszka Bartola. Większość radnych odrzuciła propozycje Krzyżaniaka.

Zmieniony statut miasta gminy, uchwalony przez Radę w sierpniu, skontrolowany przez Wielkopolski Ośrodek Kształcenia i Studiów Samorządowych, został 5 września przekazany do kontroli wojewodzie wielkopolskiemu. Wojewoda zauważył, że zapisy w niektórych paragrafach statutu naruszają prawo o samorządach lokalnych. Wronieckie władze pozostawiły sobie bowiem przywilej decydowania, które dokumenty mogą być ujawniane obywatelom. Tymczasem ograniczenie jawności dokumentów gminy może wynikać jedynie z treści ustawy o samorządach lokalnych. Pomimo negatywnej opinii wojewody treść statutu miasta i gminy Wronki została opublikowana w Dzienniku Ustaw. WOKiSS wystąpił do Naczelnego Sądu Administracyjnego o uchylenie decyzji wojewody negatywnie opiniującej projekt zmienionego statutu Wronek.

Cisza nad ściekami

Leszek Bartol wytknął Krzyżaniakowi, że ten nie złożył w wymaganym terminie do biura Rady oświadczenia majątkowego, za co zostały mu wstrzymane diety. Radny Krzyżaniak wcale nie kwestionował zasadności wstrzymania mu diet:
- Nie mam nic do ukrycia w moim sprawozdaniu majątkowym. Mam je wypisane, a nie złożenie go było pułapką oksajdową na pana przewodniczącego i redaktora "Głosu Wielkopolskiego", który już tą "rewelację" wydrukował - bronił się radny, który zaraz przeszedł do ataku. - A dlaczego pan nie przekazał do oceny WOKiSS protokołu 13/2000 Komisji Rewizyjnej, dotyczącego trzech przetargów rozstrzygniętych latem 2000 roku? Tam są podane zdarzenia, mające znamiona przestępstw.
- Już moja cierpliwość się kończy! - stwierdził jak na każdej sesji radny Jacek Rosada, zaraz po długim wywodzie Krzyżaniaka zwyczajowo piętnującego wronieckie władze. - Prawdopodobnie za chwilę złożę wniosek o zmniejszenie liczby wypowiedzi radnych do jednej w danym temacie! Powiedziałem na połączonych komisjach, że oczekuję dyskusji radnych na komisji. I te bzdury, które wygaduje kolega Krzyżaniak można było wszystko omówić ze spokojem!

Zarząd przedstawił Radzie uchwałę o przekazaniu wybranych gruntów parafii ewangelicko-augsburskiej w Poznaniu, przed II wojną światową należących do ewangelików, a po wojnie przejętych przez Skarb Państwa. Ewangelicy dopominają się o zwrot działek o łącznej powierzchni 75 021 m?. Na niektórych znajdują się budynki należące do gminy. Zarząd zaproponował więc parafii 16 585 m? gruntów niezabudowanych, dawniej faktycznie należących do ewangelików i 51 400 m? terenów, danych zamiast przedwojennych działek, na których dziś stoją np. kino i budynek dawnej szkoły muzycznej (tzw. pastorówka). Wronieckie władze czekają na odpowiedź parafii.

Radni opozycji (zwłaszcza Lech Krzyżaniak) wytykali, że władze nie zaczęły jeszcze wprowadzać w życie koncepcji rozwiązania gospodarki ściekowej w gminie. Ponad 70 % ścieków z terenu miasta trafia do Warty bez żadnego oczyszczenia. Z trzech istniejących oczyszczalni tylko jedna, na Zamościu, oczyszcza ścieki w zadowalający sposób. Według wstępnych obliczeń całkowite skanalizowanie miasta i gminy będzie kosztować co najmniej 40 mln złotych, więcej niż wynosi cały roczny budżet gminy Wronki. Ostatnio Wronki mają problem nie tylko ze ściekami. Rychłe zamknięcie wysypiska śmieci w Samołężu i negatywna decyzja NSA w sprawie podjęcia budowy zakładu utylizacji śmieci w Bielawach, zmusiły gminę do pospiesznego poszukiwania wysypisk śmieci u sąsiadów, gdzie można byłoby odpłatnie wywozić nieczystości zbierane na bieżąco z terenu gminy Wronki.
- Osobiście jestem przekonany, że przedsięwzięcie budowy międzygminnego zakładu utylizacji śmieci w Dęborzycach, pilotowane przez starostę, doczeka się finału - powiedział burmistrz Michalak. - Budowanie wysypisk śmieci przez każdą gminę jest nieporozumieniem, ale do czasu wybudowania zbiorczego zakładu utylizacji, będziemy wywozić śmieci na wysypiska, które zaproponują najkorzystniejsze warunki, nawet przez 2-3 lata.

Większość radnych odrzuciła prośbę Miejskiego Zrzeszenia Handlu i Usług, odczytaną przez Jana Hossę, aby w przyszłym roku nie zwiększać podatku od nieruchomości dla obiektów handlowych. Przewodniczący klubu "Gmina z miastem" Janusz Szulc zgłosił wniosek, aby podwyższyć podatki za nieruchomości tylko o 5 %, a więc poniżej skali inflacji. Propozycja przeszła głównie głosami klubowiczów. Rada uchwaliła stawki podatku od środków transportu, od posiadania psów (20 zł) i wysokości opłat targowych na rok 2002. Lech Krzyżaniak wnioskował o ograniczenie podwyżki podatku rolnego do 6,1 %, czyli do poziomu inflacji. Większość radnych opowiedziała się jednak za wnioskiem Zarządu, podnoszącym stawki podatku o 8 %. Gwoli sprawiedliwości, podatek rolny uchwalony na rok 2002 nie przekracza 72 % stawki maksymalnej i jest niższy niż w kilku gminach powiatu.

Skarbnik gminy Wacław Kałużyński przedstawił zmiany w budżecie. Duży spadek dochodów gminy sprawił, że trzeba znaleźć 3,17 mln oszczędności. 1 mln zł da wstrzymanie się z planami budowy zakładu utylizacji śmieci w Bielawach, 1,72 mln przesunięcie na późniejsze lata rozbudowy gimnazjum we Wronkach, 172 tys. zł zmniejszenie wydatków na drogi gminne (dzięki wsparciu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa) i 160 tys. zł zaciskanie pasa w Przedsiębiorstwie Komunalnym Sp. z o.o. Długo trwała dyskusja radnych na temat tego, czy gmina powinna zaciągać kredyty na inwestycje, czy nie.

Wyczerpywanie cierpliwości

W miarę upływających godzin sesji radnych stopniowo ubywało. Burmistrz coraz mniej cierpliwie odpowiadał na przytyki i uwagi Lecha Krzyżaniaka. Wszyscy obecni radni, po długich obradach, byli zmęczeni, poirytowani i skłonni do złośliwości. Szczelnie zasunięte grube kotary, skutecznie chroniące przed utratą ciepła, wyłączyły radnych z rzeczywistości, nie pozwalając im określić upływu czasu na podstawie światła dziennego. Niektórych dokuczliwie raził ostry blask nowych lamp.

Na szczęście do końcu roku Rada Miasta i Gminy Wronki będzie obradować prawdopodobnie jeszcze dwa razy. Miejmy nadzieję, że dziewięciogodzinny maraton nie powtórzy się prędko.



:: Inne artykuły z tego miesiąca:
Mistrzostwa powiatu w szachach
Liczą się Szamotuły i Wronki (Gazeta Szamotulska)

Czy we Wronkach poprawi się stan zieleni? (Gazeta Szamotulska)
Jedna minuta w Szamotułach (Tygodnik Nowy)
Mali aktorzy podbili serca publiczności (Tygodnik Nowy)
Inwestycje na przełomie 2001 / 2002 (Tygodnik Nowy)
Ewangelicy dopominają się o swoje mienie w okolicach Wronek
Interes gminy najważniejszy (Gazeta Szamotulska)

Strażnicy przeciw wściekliźnie (Gazeta Szamotulska)
Z policją za pan brat (Tygodnik Nowy)
Wielkie sukcesy członków PTTK (Tygodnik Nowy)
Dawne Wronki na pocztówkach (Tygodnik Nowy)
Spotkanie Greków z szamotulską młodzieżą (Tygodnik Nowy)
Wlecieli w przestrzeń RP bez zezwolenia. Nie zrobili kontrolerów „w balona” (Tygodnik Nowy)

:: Archiwum wszystkich publikacji


Szukaj

Wpisz branżę, nazwę firmy, towaru lub usługi

 
Firmy Towary
Firma miesiąca


OŚRODEK SZKOLENIA BHP ''ŻAK'' - Szamotuły Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą - naprawdę warto !
Statystyka

Firmy i wizytówki: 126
Towary: 0
Partnerzy

TYGODNIK NOWY

Accord