|
|  |
 |

Tygodnik Nowy / ak Wtorek, 2001-10-23
OBRZYCKO. W niedzielę 14 października w Obrzycku odbyły się wędkarskie zawody spławikowe na zakończenie sezonu 2001. Organizatorem było Koło PZW w Obrzycku, a sędzią głównym zawodów był Adam Wasik, wiceprezes koła. Natomiast rolę sekretarzy spełniali: Mieczysław Nagel - prezes koła i Marek Kruszona. Impreza udała się wyśmienicie, nie tylko ze względu na słoneczną i ciepłą pogodę. Nie zawiedli bowiem członkowie koła, którzy dość licznie stawili się na zawodach.
Wystartowało 53 wędkarzy, w tym 4 młodzików. O godzinie 7.30 wszyscy zwarci i gotowi stawili się na zbiórce, na której odczytano regulamin. Następnie rozpoczęło się losowanie stanowisk wędkarskich. O godzinie 8.00 zawody zostały oficjalnie rozpoczęte. Potrwały do godziny 12.00, o której rozpoczęło się ważenie i liczenie złowionych ryb. A jakie były wrażenia zawodników?
- Pogoda jest bardzo ładna, trochę trudności sprawia dość już wysoki poziom wody. Woda w Warcie z roku na rok robi się za to coraz czystsza. -mówi jeden z wędkarzy.
A jakie były połowy? Na to pytanie zawodnicy z lekkim rozczarowaniem odpowiadali, że raczej średnie, bo bywało już znacznie lepiej.
Wreszcie około 12.30 nadszedł oczekiwany moment - ogłoszenie wyników. W grupie młodzików, którzy w nagrodę otrzymali upominki, najlepszym okazał się Przemysław Krzyśko. Złowił 7 ryb ważących łącznie 710 gramów. Większe emocje wzbudzały wyniki seniorów. W tej kategorii nagrodzono 6 pierwszych miejsc. Najlepszym okazał się Jerzy Stęsik z wynikiem 16 ryb ważących 1610 gramów. Drugi w kolejności był Bartosz Ratajczak- 16 ryb o wadze 1310 gramów, następnie Jan Bartol - 9 ryb (1116 gramów), Stanisław Siwek 11 ryb (1130 gramów), a następnie Adam Górny i Krzysztof Bączkowski. Zwycięzcy podchodzili kolejno do stolika sędziowskiego, aby wybrać nagrodę. Wybór był spory: wędka, pokrowiec kołowrotek i plecak. Pozostali uczestnicy otrzymali drobne upominki, np. spławiki czy żyłki.
Każdemu wędkarzowi przysługiwała po zawodach pieczona kiełbasa z grilla. Dodać trzeba, że na żadnej obrzyckiej imprezie nie ma tak dobrze przyrządzonej kiełbasy jak przez organizatorów zawodów wędkarskich, smażonej przez Adama Wasika. Jadło się ją w przyjemnej i żartobliwej atmosferze. Na koniec część złowionych ryb wypuszczono do Warty, a część sędziowie sprezentowali reporterce "Ziemi Szamotulskiej". Możemy zapewnić, że upieczone ryby były bardzo pyszne!
O północy w księgarni (Gazeta Szamotulska) Firma Brinkers rozpoczęła produkcję Margaryna z Szamotuł (Gazeta Szamotulska) Maria Przybylska najlepsza I po wyborach (Gazeta Szamotulska) Rekordowe bliźniaki (Gazeta Szamotulska) Wronieccy bezdomni są skazani na samodzielnoć O gaz muszą zadbać sami (Gazeta Szamotulska) We Wronkach znów prowadzone są odprawy celne Agencja zamiast posterunku (Gazeta Szamotulska) O tym jak radny Jabłoński kluby zmienia Na czym nie polega demokracja (Gazeta Szamotulska) Mogą ćwiczyć na atlasie (Gazeta Szamotulska) Piesza wpadła pod koła (Gazeta Szamotulska) Ostroróg zaprasza na turniej warcabowy (Gazeta Szamotulska) Kolejny tragiczny wypadek na trasie 2 Zginął 5 tysięcy kilometrów od domu (Gazeta Szamotulska) Zarząd Dróg Wojewódzkich żąda opłat (Tygodnik Nowy) Promocja książki o Beverwijk (Tygodnik Nowy) Czterdziestu odważnych kupców (Tygodnik Nowy) Nowi oficerowie pod nowym sztandarem (Tygodnik Nowy) "Bezpieczny" konkurs rozstrzygnięty (Tygodnik Nowy) Kupcy szykują się do Bożego Narodzenia (Tygodnik Nowy) Z myślą o klientach... (Gazeta Szamotulska) Otwarcie kręgielni w listopadzie (Tygodnik Nowy) Państwo skąpi powiatowi (Tygodnik Nowy) Bitwa o linię Wronki - Obrzycko przegrana (Tygodnik Nowy) Drwale rywalizowali o tytuł mistrza (Tygodnik Nowy ) Ostatnia sesja Rady Powiatu kadencji 1998-2002 (Tygodnik Nowy) Deszcz nie wystraszył 630 uczestników (Tygodnik Nowy) Nie był to czas stracony (Tygodnik Nowy)
|
|
 |
|  |
|