|
|  |
 |

Tygodnik Nowy / fil Wtorek, 2001-10-15
PNIEWY. Duża sala restauracji "Zacisze" gościła w środę 10 października kilkudziesięciu pniewskich handlowców, złączonych obawą o swoją przyszłość, po otwarciu supermarketu, którego budowa dobiega końca przy ul. Międzychodzkiej. Na spotkanie przyjechali przedstawiciele stowarzyszenia kupców nowotomyskich, Jarosław Zimny i Wojciech Starkowski. Goście z Nowego Tomyśla przywieźli ze sobą statut swojego stowarzyszenia, który prawdopodobnie posłuży jako wzór do napisania statutu przyszłego stowarzyszenia handlowców z Pniew. Na zaproszenie kupców przybył także burmistrz Michał Chojara. Wojciech Starkowski opowiedział o przyczynach powstania związku kupców w Nowym Tomyślu: - Zrzeszyliśmy się tylko po to, aby bronić się przed marketami. W Nowym Tomyślu mamy "Biedronkę", "Intermarche", "Netto" i dawne "Prozperito", które przekształciło się w "Polkę". Te wszystkie markety zawsze startowały w przetargach na zaopatrzenie firm w bony towarowe. Teraz mamy nad nimi przewagę. Mając w stowarzyszeniu 140 sklepów, dysponujemy całym asortymentem towarów, od leków po części samochodowe. Na razie, odpukać, bony towarowe są wolne od podatków i opłat ZUS. Dzięki temu wiele firm obniża sobie wygórowane koszty utrzymania pracowników, dając im bony. Pierwsze bony wypuściliśmy w marcu 2000 roku. Ten rok działalności stowarzyszenia zamknął się sumą 1,5 mln zł obrotu. W 2001 roku mamy nadzieję zwiększyć tę sumę do 5 mln zł. Najważniejsze jest to, że te pieniądze zostają u nas w sklepach. Po za tym przestaliśmy być dla siebie konkurentami. Ludzie zajmujący się jedną branżą doszli w naszym związku do takiego porozumienia, że wspólnie ustalają ceny. W Nowym Tomyślu jesteśmy teraz najliczniejszą organizacją. Dzięki temu władze bardzo chętnie z nami rozmawiają. Goście z Nowego Tomyśla przedstawili m.in. swoją metodę przyjmowania nowych członków, drogę współpracy z bankami, wysokość składek członkowskich, sposób ich wydawania, koszty dystrybucji bonów towarowych oraz ich zabezpieczenia przed podrobieniem. W Nowym Tomyślu wydaje się tylko bony o wartości 10 złotych, gdyż takie wydaje się najwygodniej. Okres ich ważności sięga wielu miesięcy, a nie jak w większości supermarketów, kilku tygodni. - Zastanawialiśmy się, czy nie lepiej byłoby podłączyć się do istniejącego stowarzyszenia - powiedział Jarosław Przewoźny, który na spotkaniu burmistrza z mieszkańcami 3 października, zaproponował utworzenie pniewskiego stowarzyszenia kupców. - Jednak dzisiejsza frekwencja pokazuje, że jesteśmy w stanie sami powołać taką organizację. Każdy z nas musi jednak powiedzieć sobie, czy chce się w niej zaangażować. Jeżeli znajdą się w niej tacy, którzy z góry sobie założą, że będą "bajerować", wykorzystywać pozostałych, uchylać się od kosztów, to ta organizacja nie ma sensu. Jeśli zbierze się pięciu chętnych, to wówczas zaczepimy się do organizacji istniejących. Jeśli znajdzie się 20-30 chętnych, to możemy tę organizację pociągnąć. - Im więcej będzie sklepów różnych branż w tej ofercie do realizacji talonu, tym będzie więcej klientów - stwierdził Wojciech Starkowski. -Oferta 50-60 sklepów z wszystkich branż jest już godna uwagi dyrektorów, czy komisji socjalnych przedsiębiorstw. - Zwróćcie uwagę, na co narzekają ci mieszkańcy Pniew, którzy dostają zwykłe bony od swoich firm - apelował burmistrz Chojara - Te bony są najczęściej kierowane do określonej, bardzo niewielkiej liczby miejscowych sklepów. Dlatego ludzie wolą dostawać bony do supermarketu w Poznaniu, bo tam mają większy wybór. - Im więcej nas się zbierze, tym niższy będzie koszt rejestracji i działania stowarzyszenia, przypadający na jednego członka - przypominał zebranym Jarosław Przewoźny. - Po za tym, nikt nie wspominał dziś, że wszyscy mamy pretensje o wiele rzeczy, na które teraz niewiele możemy poradzić. Zakładając stowarzyszenie będziemy mogli to zmienić, będziemy mieć wpływ na to co dzieje się w mieście. Bez tego będziemy dalej sobie narzekać po swoich sklepikach, kantorkach i magazynach na to, jaki świat jest zły. - W Pniewach jest około półtora tysiąca pracowników najemnych, licząc tylko zakłady zatrudniające ponad 20 osób - szacował burmistrz. - Jakieś 20-25 % pracowników dojeżdża do pracy u nas z gmin Kwilcz, Duszniki, Sieraków i Szamotuły. Warto jest zaryzykować podejście do tych zakładów pracy, zwłaszcza że niektóre z nich uzyskują od gminy ulgi podatkowe. Możemy więc sugerować takim zakładom pracy, kto powinien skorzystać na wydawanych przez nie talonach. Jeszcze w tym tygodniu spotka się sześciu handlowców z Pniew, którzy na środowym spotkaniu zdecydowali się wziąć na siebie trud napisania statutu i przebrnięcia przez problemy związane z rejestracją pniewskiego stowarzyszenia. Niestety, trzy-, czteromiesięczny tryb rejestracji stowarzyszeń w sądach przyczyni się do tego, że handlowcy z Pniew nie zdołają zarejestrować swojego związku przed świętami Bożego Narodzenia. - Możemy mieć problemy z załapaniem się na ten rok, ale kiedyś trzeba to zacząć - stwierdził Przewoźny. - Jakby co, udzielimy wam pomocy ze strony urzędu - zobowiązał się burmistrz Chojara. - Gdybyście chcieli na przykład organizować jakieś spotkanie, służymy salą sesyjną. Zanim środowe spotkanie dobiegło końca, chęć wstąpienia do pniewskiego stowarzyszenia kupców wyraziło 40 najodważniejszych handlowców. To dobry prognostyk na przyszłość. Do związku kupców w Nowym Tomyślu początkowo należało tylko 20 osób.
O północy w księgarni (Gazeta Szamotulska) Firma Brinkers rozpoczęła produkcję Margaryna z Szamotuł (Gazeta Szamotulska) Maria Przybylska najlepsza I po wyborach (Gazeta Szamotulska) Rekordowe bliźniaki (Gazeta Szamotulska) Wronieccy bezdomni są skazani na samodzielnoć O gaz muszą zadbać sami (Gazeta Szamotulska) We Wronkach znów prowadzone są odprawy celne Agencja zamiast posterunku (Gazeta Szamotulska) O tym jak radny Jabłoński kluby zmienia Na czym nie polega demokracja (Gazeta Szamotulska) Mogą ćwiczyć na atlasie (Gazeta Szamotulska) Piesza wpadła pod koła (Gazeta Szamotulska) Ostroróg zaprasza na turniej warcabowy (Gazeta Szamotulska) Kolejny tragiczny wypadek na trasie 2 Zginął 5 tysięcy kilometrów od domu (Gazeta Szamotulska) Zarząd Dróg Wojewódzkich żąda opłat (Tygodnik Nowy) Promocja książki o Beverwijk (Tygodnik Nowy) Nowi oficerowie pod nowym sztandarem (Tygodnik Nowy) "Bezpieczny" konkurs rozstrzygnięty (Tygodnik Nowy) Obrzyccy wędkarze zakończyli sezon (Tygodnik Nowy) Kupcy szykują się do Bożego Narodzenia (Tygodnik Nowy) Z myślą o klientach... (Gazeta Szamotulska) Otwarcie kręgielni w listopadzie (Tygodnik Nowy) Państwo skąpi powiatowi (Tygodnik Nowy) Bitwa o linię Wronki - Obrzycko przegrana (Tygodnik Nowy) Drwale rywalizowali o tytuł mistrza (Tygodnik Nowy ) Ostatnia sesja Rady Powiatu kadencji 1998-2002 (Tygodnik Nowy) Deszcz nie wystraszył 630 uczestników (Tygodnik Nowy) Nie był to czas stracony (Tygodnik Nowy)
|
|
 |
|  |
|